|
|
|
![]() |
| Wyprawa Morasko | |
|
Wyprawa Morasko (02-03-2008) Wiele tygodni przygotowywań w postaci zdobywania informacji, map, planowania, zakupu niezbędnego sprzętu (wykrywacze, szpadel i saperka) zostało zwieńczonych moją pierwszą wyprawą w poszukiwaniu meteorytów do Moraska dnia 02-03-2008.
Jeden z kraterów meteorytowych zalany wodą. Już od jakiegoś czasu wraz z kolegą Piotrkiem B. planowaliśmy wspólną wyprawę do Moraska. W ciągu Zimy uzbroiliśmy się w wykrywacze Nowak Saper Color i Master III, szpadel, saperkę i parę dodatkowych rzeczy. Teraz czekaliśmy na wolny weekend i dobre warunki pogodowe. Pierwotnie wyprawę zaplanowaliśmy na 01-03-2008 (sobota) i niecierpliwie śledząc wciąż zmieniającą się prognozę pogody trudno było podjąć ostateczną decyzję. Szalę przechyliła wiadomość, że właśnie tego dnia nad Polską przejdzie huragan Emma - wczesnym rankiem w sobotę podjęliśmy decyzję o przełożeniu wyprawy na niedzielę. Sobota dłużyła się niesamowicie, spoglądając przez okno, widząc szalejący wiatr i niemiłosierny deszcz byłem zadowolony z podjętej decyzji ale martwiłem się czy prognozy sprawdzą się i następnego dnia będzie rzeczywiście lepiej. Niedziela 02-03-2008, wczesny ranek i męska decyzja - jedziemy. Trochę dłużącą się drogę z Wrocławia do Poznania we wciąż pochmurny i wietrzny dzień umilał nam damski głos: "za 100 metrów skręć w prawo". Jadąc nie byliśmy pewni czy na miejscu nie będziemy brodzić po kostki w wodzie. Do celu dojechaliśmy o godzinie 10.00 - wciąż kropił deszcz ale ku naszemu zadowoleniu błota i kałuż nie było.
Widok na rezerwat Morasko (od północnego-wschodu) dzień po przejściu huraganu Emma. Na początek postanowiliśmy poszukać meteorytów dość daleko na południe od rezerwatu Morasko. Teren był zalesiony więc wiatr nie miał tu wstępu, deszcz akurat przestał padać, uzbrojeni w wykrywacze i narzędzia kopiące ruszyliśmy w teren. Mieliśmy małą nadzieję znaleźć tu meteoryt, ze względu na sporą odległość od kraterów meteorytowych. Chcieliśmy przetestować wykrywacze w terenie mało zaśmieconym i zaznajomić się z ich reakcjami. Dość szybko okazało się, że mój Nowak jest bardzo samolubny i wręcz "krzyczał" na konkurenta kolegi gdy ten zbliżał się na odległość mniejszą niż 5 metrów. Master III Piotrka był bardziej tolerancyjny - odporny na zakłucenia. Następnym odkryciem było to, że wykrywacz Nowaka jest niesłychanie wrażliwy w porówaniu do Master'a. Po około godzinie, zaznajomieni już z reakcjami naszych wykrywaczy, postanowiliśmy przenieść się bliżej kraterów i teraz skupić się na tym po co tu przyjechaliśmy. ![]() Widok na rezerwat Morasko - zalesiony teren z wyraźnie widocznym największym kraterem.
Po południu zrobiliśmy przerwę i poszliśmy zobaczyć na własne oczy kratery meteorytowe. Ich rozmiar zrobił na nas ogromne wrażenie.
Największy krater meteorytowy w Morasku koło Poznania. Kontynuowaliśmy poszukiwania wokół rezerwatu do późnego wieczora. Dopiero kiedy tylko noktowizor umożliwiłby kontynuowanie poszukiwań postanowiliśmy zakończyć wyprawę. Rezultatem było jedynie kilka łuskek po nabojach i fragment gąsienicy. Niestety meteorytów nie znaleźliśmy lecz zdobyliśmy doświadczenie i pod koniec nawet nasze wykrywacze jakby lepiej się dogadywały ze sobą. Na pewno tu jeszcze wrócimy...
Znaleziony fragment gąsienicy (waga około 30kg).
Od prawej: Autor i Piotr B.
Wyprawa nr 2 (04-2008) W pewien kwietniowy weekend pojechaliśmy w okolice Moraska ponownie. Tym razem wykrywacz Nowaka pracował na mniejszej czułości co pozwoliło unikać licznych drobnych przedmiotów jak małe gwoździe czy łuski. Jedno ze znalezisk dawało szansę na to iż może być meteorytem Morasko (zdjęcie poniżej) pomimo dość płytkiego położenia w gruncie jak na meteoryt.
Autor z wykrywaczem Nowaka i znaleziskiem na saperce. Po zbadaniu znaleziska okazało się, że najprawdopodobniej jest to niestety odpad hutniczy. Może następnym razem...
Zobacz film o kraterach w Morasku.
|
|
| meteoryty.sklepna5.pl - Kosmos w Twojej dłoni, nieziemskie prezenty! |
Sklepna5.pl - darmowe sklepy internetowe